1. pl
  2. en
10 października 2021

Bali - Indonezja - życie w cieniu wulkanu

 

Czuwaj✌️

 

Zgodnie z obietnicą, wracamy dzisiaj na Bali gdzie odwiedzaliśmy już półwysep Nusa Dua z pięknymi gejzerami. Może warto odświeżyć sobie ten artykuł?

Nie wiem czy zauważyliście, ale w ostatnim czasie notujemy dość sporą aktywność sejsmiczną w wielu miejscach na ziemi. A to wybuchy wulkanu na wyspach Kanaryjskich, to również wybuch Wezuwiusza na Sycylii oraz ostatnio, dwa trzęsienia ziemi jedno na Filipinach drugie w Japonii.

 

 

Co zatem powiecie jeśli dzisiaj będziemy poruszać się w cieniu wulkanu na Bali?

Zabieram was na wyprawę do wulkanu Batur, który jest jednym z dwóch, czynnych wulkanów na Bali. 

Największy to wulkan Agung, który jest potężną górą wynoszącą się prawie 3000 m nad poziomem morza. Jest aktywny a ostatnia jego erupcja miała miejsce w 2019 r..

My udamy się do nieco mniejszego, bo wyniesionego na 1717 m nad poziom morza, wulkanu Batur. 

Co czyni go tak interesującym?  Według mnie, jego położenie oraz to, że wokół tego wulkanu a w zasadzie w starym kraterze pierwotnego wulkanu, zobaczymy największe jezioro na wyspie Bali. Jezioro… Batur. 

To malownicze miejsce, do którego dość łatwo dostać się samochodem czy wędrując pieszo, jest dobrze przygotowane za obsługę turystów.  Okolice wulkanu dają możliwość podziwiania widoków dzięki tarasom widokowym pobudowanych na zapleczu małych barów i restauracji.

Lunch albo kolacja z wulkanem w tle? Proszę bardzo. Warto więc spędzić tam czas i przyjrzeć się jak wygląda taki wulkan. 

Obok jeziora Batur, które pięknie rozpościera się u podnóża obecnego stożka wulkanu, jest również świątynia Pura Ulun Danu Batur. W jednym miejscu mamy w zasadzie kompleks trzech atrakcji. To również przesądza o jego popularności. 

Widok wulkanu, generalnie, nie jest zbyt powszechny, szczególnie w Polsce. Za każdym razem kiedy odwiedzałem Indonezję, czy było to w Bandung czy w Surabaya, widok potężnych gór stożkowych z których czasami wydobywał się dym, budził respekt.

Wulkan Batur jest specyficzny z kilku powodów.

Po pierwsze jest to wulkan aktywny, który posiada dwa kratery,  zewnętrzny i wewnętrzny.

To właśnie w tym kraterze zewnętrznym, który ma obszar rozciągający się w prostokącie o wymiarach 10 x 13 kilometrów, znajduje się jezioro o tej samej nazwie.

Jezioro powstało w wyniku zapadnięcie się starej jaskini komory pomagmowej, która została wytworzona mniej więcej 30 tysięcy lat temu.

Obecny stożek wulkanu, widoczny bardzo dobrze z dowolnego miejsca, jest nowym, wytworzonym z ostatnich erupcji wulkanu szczytem, wyniesionym na 1700 m.n.p.m.

Pokryty jest czarną, zastygłą magmą bazaltową z ostatnich wybuchów.

Starsze obszary zbocza, które nie były zalewane magmą pokrywają się w tej chwili zieloną roślinnością. 

Ostatnie aktywne erupcje tego wulkanu to rok 1999 i 2000. 

Wybuchom wulkanu towarzyszy zwykle dość obficie wypływająca lawa, która jest bazaltem i tworzy czarne “jęzory” na jego zboczach. Widoczny ponad taflą jeziora stożek uformował się wskutek wielu erupcji i wynurza się z jeziora na wysokość względną 700 m.

 

 

Wulkan Batur

Kiedy spojrzycie na zbocza, zauważycie u podnóża tego wulkanu zabudowania. 

To zamieszkałe wioski. 

Kiedy się spojrzy nieco wyżej, z użyciem lornetki, widać jak na skutek ostatnich erupcji, lawa zalała stare siedliska.  

Pierwsza udokumentowana erupcja miała miejsce w 1804 r..

Wulkan ten był relatywnie często aktywny aż do ostatniego wybuchu w roku 2000. 

To co widzicie na wprost, patrząc na zbocza wulkanu, to wypływ lawy zastygły w czarny bazalt z 1968 r. 

Widoczny do dzisiaj, nie pokrył się jeszcze żadną roślinnością. Widać na nim też świeże nacieki wybuchów z roku 1999 i 2000. Niesamowite. 

Podjeżdżając w miejsca, które przeznaczone są do obserwacji, zastanawiało mnie jak to jest możliwe, iż wiedząc o tym że wulkan jest aktywny, ludzie nadal budują domy i osiedlają się ryzykując utratę domów ale także i życia?

Widzę wyraźnie 4 wioski, ich czerwone dachy, w dużych skupiskach wyróżniają się na tle zieleni. Poza największymi czterema, można w sumie naliczyć również 15 małych wiosek. Słowo “wioska” nie oddaje istoty zabudowy mieszkalnej w Indonezji. 

Jest to dość charakterystyczne dla całego archipelagu, że domy buduje się bardzo blisko siebie, głównie za sprawą właśności gruntów, które należą do rodziny i są dzielone na małe działki między jej członków. 

Domy te są przedzielone w zasadzie małymi ścieżkami tak, aby zapewnić dojście do każdego z nich. Tak gęsta zabudowa jest, miedzy innymi, powodem znacznych strat w przypadku klęsk żywiołowych. Jęzor lawy po prostu zmiata całą wioskę na raz. Podobnie jest przy obsunięciach ziemi czy powodziach. Mimo zagrożenia, bardzo szybko zabudowuje się takie enklawy ziemi po każdej katastrofie. Jak dla mnie to trochę niezrozumiałe. 

W przypadku okolicy wulkanu jest jeszcze jedna przyczyna. Jak pewnie wiecie ziemia wulkaniczna jest bardzo żyzna więc mieszkańcy tej okolicy, ryzykując co prawda życiem, mają dobre warunki do uprawy ziemi. Jeśli dodamy do tego duże jezioro to także do rybołówstwa. 

Ich wybór. Moje osobiste zdanie w tym temacie jest proste. Ja bym tam domu nie zbudował.

 

 

Jezioro

Wulkan Batur, podobnie a jak Agung są wulkanami znanymi jako - stratowulkany.

Wyjaśnijmy sobie co to znaczy.

Wulkany te wyrzucają z siebie magmę, skały piroklastyczne oraz popiół które szybko krzepną w bazalt. Mała prędkość i duża krzepliwość powodują, że bardzo szybko budują się wysokie stożki o dużym nachylenia ścian. Wulkan tworzy bardzo szybko górę, która z daleka przypomina trójkąt. Tworzy się piramidalna góra wulkaniczna. 

Nakładające się na siebie warstwy magmy, pochodzące z kolejnych erupcji, budują warstwy nazywane “stratami”. I stąd właśnie nazwa takich wulkanów - stratowulkany.

Jest to najpopularniejszy typ wulkanu na świecie.

Nie tak dawno, we wrześniu 2012 r., teren ten został włączony do światowej sieci “Geo - parków” pod egidą UNESCO.

Intensywna uprawa roli wokół wulkanu, duże “przełowienie” jeziora Batur i gwałtowny wzrost hiacynta wodnego powodują, że wody jeziora są coraz mniej zdolne do samooczyszczania i odnawiania zasobów. To, razem z dużą porowatością skał wulkanu, powoduje że poziom wody stale się obniża. 

Ma to wpływ na zmianę zachowań lokalnej ludności. Zaczynają przechodzić coraz częściej na obsługę turystów. Wykonują ręcznie wiele pamiątek, które sprzedawane są w licznych stoiskach z rękodziełem ludowym. To bazaltowe figurki, obrazki wykonane ze zmielonej skały bazaltowej oraz  wszelkiego rodzaju ręcznie wykonywane ozdoby włączając w to również tekstylia.

Praca ta zajmuje mieszkańcom coraz więcej czasu i przy okazji stanowi spore źródło przychodów.

 

 

Będąc już na miejscu, warto spędzić co najmniej kilka godzin na obserwację wulkanu. Na przykład o wschodzie lub zachodzie słońca.

Pogoda zmienia się nieustannie. A to chmury, a to słońce, to także chwilowe opady deszczu. Widoki są rzeczywiście fantastyczne.

Błękitne niebo odbijające się w jeziorze, dramatycznie czarna bazaltowa skała pokrywająca jęzorami zbocze wulkanu, czasem wydobywający się pióropusz dymu ze stożka. 

Zieleń pokrywająca zbocza z czasu starszych erupcji w kombinacji z czerwonymi dachami domów lokalnych mieszkańców, tworzy niezapomniane wrażenie. 

Okazji do spędzenia czasu jest sporo.

Dobrze przygotowane tarasy widokowe połączone z restauracją lub barem zachęcają do pozostania. Jeśli się zdecydujemy, to oferta kuchni indonezyjskiej, często w formie bufetu, wzmocni nasze doznania. Do tego można napić się soku z kokosa i oczywiście zakupić szereg pamiątek. Nie wiadomo kiedy mija 5 godzin. A to nie jest koniec. 

 

 

Świątynia

Kolejną atrakcją, którą można a nawet trzeba zobaczyć będąc w okolicy wulkanu Batur, jest świątynia hindu Pura Ulun Danu Batur.

To jedna z najważniejszych świątyń, która odpowiada za utrzymanie harmonii i stabilności społecznej na całym terenie wyspy Bali.

Jest ona dedykowana bogu Wishnu oraz lokalnej bogini Dewi Danu. To bogini jeziora Batur, które jak już wspomniałem, jest największym jeziorem na wyspie.

Położenie świątyni blisko jeziora ma swoje uzasadnienie. Wszak to największe źródło wody pitnej dla mieszkańców. Bogini Dewi Danu ma chronić to jezioro, zapewniając jednocześnie stały dostęp do wody dla mieszkańców oraz upraw ryżu.

 

Nazwa świątyni składa się ze słów mających duże znaczenie dla mieszkańców Bali:

Pura  - to słowo znaczy dokładnie świątynia,

Ulun - tłumaczone jako głowa albo źródło,

Danu - to jezioro.

Można, w swobodnym tłumaczeniu z lokalnego języka, nazwać tą świątynię jako: “świątynię jeziora zasobów”.

Samo słowo Batur zawarte w nazwach wulkanu, jeziora i świątyni, oznacza czystość i odnosi się do czystości duchowej.

Zatem nazwa świątyni odzwierciedla ważność wody dla prosperity mieszkańców wiosek u podnóża wulkanu Batur oraz dla całej społeczności Hindu na wyspie Bali.

Sama świątynia została zbudowana w siedemnastym stuleciu. Położona jest na wysokości 1460 m n.p.m.. Niestety, uległa ona zniszczeniu podczas jednego z wybuchów wulkanu.

 

 

Jest z tym związana pewna legenda. 

Przed wybuchem wulkanu w 1917 r., wioska oraz świątynia położone były bezpośrednio na zboczu. Jednak wybuch pociągnął za soba śmierć setek ludzi. Jakby tego było mało,  płynąca, czarna lawa, zniszczyła znacznie infrastrukturę wioski Batur i dotarła aż do bramy świątyni Pura Ulu Danu Batur. Tam, dość niespodziewanie, się zatrzymała.

Uznano to za znak od bogów i zaczęto ponownie osiedlać się w okolicach świątyni. Niestety, w 1926 r., w kwietniu, wulkan wybuchł ponownie. Tym razem niszcząc całą wioskę i zabijając 1,5 tysiąca ludzi. Lawa dotarła także do świątyni pokrywając niemal całą jej powierzchnię. 

Jedyną budowlą, która przetrwała ten wybuch, była 11-piętrowa wieża pagody świątynnej.

To właśnie wtedy uznano cały obszar wokół wulkanu za nienadający się do zamieszkania i przesiedlono ocalałe wioski. Podjęto też decyzję o odbudowie świątyni i przeniesienie jej w obecne miejsce wraz z ocalałą pagodą.

Sprawa była na tyle ważna, że zarządcy holenderscy podjęli decyzję o wsparciu tej alokacji. Wysłano na wyspę żołnierzy i więźniów, którzy pomogli lokalnym mieszkańcom odbudować wioskę i świątynię ale już w nowym miejscu.

Ziemia w nowej lokalizacji została podzielona zgodnie z liczebnością rodzin i każdy dostał przydział na miejsce pod dom a lokalny rząd wyasygnował pieniądze żeby pomóc mieszkańcom zbudować nową wioskę.

Dzisiaj kompleks świątynny składa się z dziewięciu małych świątyń, które zawierają w sobie ponad 285 Bram - Shrines i pawilonów dedykowanych różnym bóstwom. To głównie bóstwa opiekujące się, według wierzeń, wodą, rolnictwem, rzemiosłem oraz innymi obszarami życia.

Na terenie świątyni znajdziecie też pięć głównych ogrodów a w jednym z nich postawiono tę zachowaną pogodę.

W miejscu tym odbywa się “odalan”, główny festiwal świątyni. Jego kulminacja przypada na 10. pełnię księżyca w roku kalendarza balijskiego, co z reguły obserwujemy w końcówce marca lub na początku kwietnia kalendarze gregoriańskiego.

 

 

To drugie z miejsc, które odwiedziłem będąc na Bali. Było to moje pierwsze spotkanie z prawdziwym wulkanem. Tak bliskie, że można było niemal dotknąć podnóża góry i poczuć zapach lawy. Ale tak to właśnie jest jak się odwiedza pierścień ognia rozciągający się od Japonii przez Filipiny, Indonezję aż do Indii.

Zaopatrzony w pamiątki, piękne rysunki wykonane z użyciem czarnego piasku bazaltowego, figurkę bogini Dewi Danu oraz gustowny kapelusz, ruszyłem w drogę powrotną na nocleg.

 

Na Bali wrócimy jeszcze w kolejnym artykule. Poświęcę go jednej z najciekawszych świątyń tej wyspy - Uluwatu. Terima kasih Bali, do zobaczenia!

 

 

 

   Zobacz także

13 kwietnia 2024
Dzień dobry w przeddzień Tajskiego Nowego roku! Wczoraj wieczorem zaczęły zbierać się pierwsze deszczowe chmury nad Mexico City. Temperatury też niższe o kilka stopni. Zwiastuje to rychłe nadejście pory deszczowej,
10 lutego 2024
  Hola! Bienvenido a Mexico!  Tak się będziemy od teraz Witać. Zdziwieni? Zapewne zdawaliście sobie pytanie co tak cicho na blogu i w podcaście? Otóż zmiana kontynentów, kilkunastu stref czasowych i
10 czerwca 2023
Czuwaj! Właśnie wróciłem z trzytygodniowego tournée po Europie i muszę przyznać, że miałem wiele szczęścia bo pogoda przecudna, słonecznie, 22°,  zarówno na Litwie jak i w Szwecji. W Polsce to
 #autumn #dametraveler #femmetravel #girlsborntotravel #girlslovetravel #happyholidays #international #letsgoeverywhere #sheisnotlost #travelboy #wearetravelgirls #holiday #traveling #beautiful #lovetotravel #travel #nature #explore #traveltheworld #beach #photo #travelblogger #travellife #happy #traveler #landscape #beautifuldestinations #travelphotography #trip #arekalotapl
  1. pl
  2. en

Muzyka do podcastu i radia pochodzi z serwisu Pixabay.com 

Muzyka do podcastu i radia pochodzi z serwisu Pixabay.com

Muzyka do podcastu i radia pochodzi z serwisu Pixabay.com